Ludzie Lasu, Hanna Ilczyszyn , 17.01.2015

Po dwunastej wchodzę do lasu(…)

z zalanej słońcem polanki w to pogrążone w półmroku morze drzew. (…)

Nie wiedziałem na przykład, że rośliny mogą się zdawać takie groźne.(…)

Te żyjące tutaj, są zupełnie inne. mają siłę fizyczną,

oddech, którym mogą człowieka owionąć,

przenikliwy wzrok, którym śledzą zdobycz.(…)

Człowiek – Owca spojrzał mi prosto w oczy.

– Słuchaj, to nie jest zwyczajne miejsce. Musisz o tym pamiętać.

Haruki Murakami

 

Prawdziwy artysta nie może nigdy do końca pożegnać się z dzieciństwem i okresem dojrzewania. Transformacje i inicjacje, które wtedy przeżywa stają się pierwszym „pokarmem”  dla talentu. Każdy artysta pozostaje zatem po trosze dziecięcy w takim sensie, że świat widziany jego oczami nigdy nie zastyga w konwencjonalne kształty; niezmienne i schematyczne. Pozostaje pulsujący, płynny, podobny metaforze nadającej rzeczom i zdarzeniom swoistą „lepkość” znaczeniową.

Artysta powtarza za Heraklitem, że „cechą świata nie jest trwanie, lecz stawanie się; nie możemy powiedzieć, że jesteśmy, bo jesteśmy i nie jesteśmy zarazem”.

Ludzkie młode w porównaniu z potomstwem innych gatunków w królestwie zwierząt, jest najdłużej nieporadne i najdłużej zależne od dorosłych osobników. A przy tym w okresie tak długiego rozwoju często popada w stan permanentnego konfliktu z nimi,  co wynika z różnicy ocen i interpretacji;  dziecko ludzkie ma naprawdę dużo czasu, by czuć się inne, niepodobne do dorosłych. Podczas tego bolesnego okresu wykluwania się, dotkliwe przeżywa ono swoją samotność i niezrozumienie, nieraz pragnąc ucieczki, a może powrotu tam skąd przyszło, w głąb „serca przyrody”… Obrazy, które będziemy mieli okazję oglądać na wystawie są utrwaleniem takich właśnie miejsc ucieczki; ucieczki w zielone, mokre zakamary: las, samo-pożerająca się natura, silne, oddychające drzewa, drzewa, która dają schronienie jednocześnie będąc przecież żywiołem niebezpiecznym. Ale nie dla dziecka, które wierzy we wszystko i zna dobrze każdą tajemnicę świata, dopóki dorastając nie ulegnie procesowi stopniowego zapominania.

I tylko artyście nie wolno zapomnieć pradawnej wiedzy własnego dzieciństwa…
Zuzanna Majer

 

Hanna Ilczyszyn, polska malarka mieszkająca w Belgii.
Absolwentka Koninklijke Academie voor Schone Kunsten w Gandawie w Belgii oraz Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu.
Autorka wystaw w Europie oraz poza jej granicami. Uczestniczka i laureatka wielu konkursów malarskich.
Wyróżniona przez galerię Saatchi Art, w cyklu dla młodych talentów „One to Watch”.
Jej sugestywne obrazy i rysunki w sposób surrealistyczny ujmują niewinność i niepewność dzieciństwa.

Wraz z wrocławską artystką Anną Zuber tworzy duet AHAHA.BE, który zajmuje się unikatowymi nadrukami na tekstyliach, we wspólnie otwartej autorskiej pracowni sitodruku w Brukseli.

Jest również jedną z założycielek kolektywu ‘Polscy Pracownicy’ (I’m a Polish Worker), który za cel obrał sobie zmianę postrzegania Polaka-pracownika za granicą i co za tym idzie obalanie wszelkiego rodzaju stereotypów.
www.fajnahanna.com

Projekt muzyczny podczas wernisażu
Fabian Delorme – Tease my Ears
https://soundcloud.com/teasemyears

Wernisaż
17.01.2015, godzina 19:00
Wystawa czynna do 17.03.2015 w dniach i  godzinach pracy galerii

 

 

Comments are closed.