Upadek Swobodny, Ewa Rebeka Służyńska, 18.04.2015

Upadek swobodny, to ruch ciała, które na początku znajdowało się w spoczynku i w reakcji na siłę grawitacji zaczęło się poruszać.

Od wieków pojęcie upadku kojarzyło się ze stanem definitywnym, nieodwracalnym, gwałtownym i przede wszystkim bolesnym. Mnogość narracji wykorzystujących ideę upadku, czy to mitologia, czy religia odbiła na ludzkości histeryczne piętno.
Strach przed nieuniknionym potęgował stany zagubienia i zatracenia się w brutalnych wizjach. Mdła obietnica dawana przez świat, że uda nam się podnieść, dopełnia dzieła strachu, kolejny raz popychając nas w stronę krawędzi. I tak w kółko…..
Obecnie stając się bardziej radykalnymi w swoich dążeniach do perfekcji upadamy coraz mocniej, coraz gwałtowniej i boleśniej, ale równie szybko staramy się podnieść, kolejny raz spinając mięśnie, zmagając się z siłami ciągnącymi nas w dół. Odwieczna walka. A co jeśli się poddamy, swobodnie, bez walki, w pełni akceptując swoje porażki i związany z nimi upadek ?  Aprobując to co nieodwracalne? Czy to czyni nas gorszymi ?

Powyższe rozważania stały się przyczynkiem do powstania drugiej indywidualnej wystawa Ewy Rebeki Służyńskiej pt. „ Upadek Swobodny“. Artsytka młodego pokolenie rysuje mapę skojarzeń, przedstawiając swoje osobiste wnioski zwiazane z upadkiem i jego  konsekwencjami.

Wystawa jest melancholijną refleksją nad codziennością i współczesnymi modelami relacji międzyludzkich, których absurdalność staje się głównym elementem prac artystki. Wnikliwej obserwacji poddaje ona kondycję ludzką, analizując głęboki, etyczny upadek człowieka. Nie oszczędza również siebie, bezpruderyjnie obrazując swoje błędy.
Powierzchowność, niestałość, pogarda to emocje od których ucieka w obrazy, traktując je jako moment wyciszenia i nabrania sił przed kolejnym przeczuwanym upadkiem. Zarówno osobistym jak i takim, który zmuszona będzie obserwować.
Te ambiwalentne emocje – akceptacja, a zarazem niezgoda na taki stan rzeczy sprawiają, że artystka w swojej mentalnej ucieczce zwraca się ku mitycznej stylistyce, pełnej symboliki i fantasmagorii. Szyfr, którym posługuje się Ewa Rebeka Służyńska jest zbiorem znaków zakorzenionym w klasyce, rozpoznawalnych symboli historii sztuki. Same rysunki przedstawione są w formie tryptyku, a kompozycja i sposób prowadzenia narracji inspirowane mistrzami malarstwa tj. Hans Memling czy Hieronim Bosch. Współczesna wizja raju i piekła artystki  zgodna jest z cechami charakterystycznymi jej twórczości. Bezpośrednie a jednocześnie  zabawne rysunki, przepełnione erotyczno-cyniczno- ironicznym komentarzem są takie jak sama Ewa. Nic tu nie jest udawane. Czarny humor i dużo, dużo obciętych kończyn.

kuratorka Dominika Drozdowska

Ewa Rebeka Służyńska90’  Reprezentuje generację X młodego pokolenia.

Debiutowała w czerwcu 2013 roku indywidualną wystawą rysunkową „Everyday Struggle” w Studio BWA Wrocław. Studiuje Mediację Sztuki na ASP we Wrocławiu. W 2014  obroniła dyplom licencjata Edukacji Artystycznej w zakresie Sztuk plastycznych na ASP we Wrocławiu. Współpracowała z Otwartą Pracownią Kultury Baskijskiej BASK, malowała mural „Hejt iz grejt” w ramach wystawy „Hate is reality” w ramach MIASTOPROJEKT, brała udział w kilku zbiorowych wystawach min. w galerii Wozownia na biennale rysunkowym w Toruniu, galerii Entropia we Wrocławiu w ramach Otwartej pracowni Jerzego Kosałki i  Sto*Disegnando  Rysuję w  V9, w Warszawie. Wraz z grupą 3D czyli Dizajn Dla Dzieci w listopadzie realizowała projekt artystyczno-kulinarny „Po drugiej stronie stołu”,  w ramach rezydencji artystycznej w San Sebastian.

Wernisaż godzina 18.04.2015 , godzina 19 00
Wystawa czynna do 18.06.2015 po wcześniejszym kontakcie telefonicznym.

Comments are closed.